ROZDZIAŁ IV
(Part 1)
Przeciągnęłam się na łóżku. O...budzik jeszcze nie
zadzwonił. Która jest godzina?- Spojrzałam na zegarek, wskazywał 7.36. Ale
wcześnie, jak mogłam się już obudzić. Przeciągnęłam się jeszcze raz
- Auuu...- Wydobyłam z siebie głośne jęk, spadając z łóżka.
Do pokoju weszła mama, była jeszcze piżamie.
- Co się dzieje? - Spytała.
- Spadłam z łóżka
- A, a już myślałam, że coś ci się stało. - Mama zaśmiała
się.
- No, dzięki ja tu spadam z łóżka, a ty mówisz, że nic się
nie stało.
Naszą "rozmowę" przerwał dźwięk mojego dzwonka.
Dzwoniła Gośka.
- Aniu, kochanie, wiesz jak ja cię lubię.
- Pani Słowińska?
- Jak ty mnie dobrze znasz, zaczyna o 8.50, więc musimy być
o 8.45
- Nie chce mi się.
- No weź
- Zobaczę czy się wyrobie.
- Ok, to pa!
- Hej!
Rozłączyłam się i poszłam do kuchni na śniadanie. Matti
zostawał dzisiaj w domu, więc miałam nadzieje, że pewnie będzie długo spał.
Niestety to była tylko nadzieja. Zobaczyłam go w kuchni jedzącego płatki.
Blondynek był jeszcze w piżamie, siedział roześmiany i zajadał się
czekoladowymi kuleczkami. Nie chciałam mu psuć humoru, bo to nie jest tak, że
go nienawidziłam, kochałam go w końcu był to mój brat. Może czasem mnie
wkurzał, ale jednak zawsze sie o niego martwiłam.
- Hejka.
- Zobacz, co było w płatkach - Mateusz podał mi do ręki
plastikowego dinozaura.
- Śliczny - Pogłaskałam brata po głowie i oddalam zabawkę.
Na śniadanie zjadłam kanapkę z dżemem truskawkowym, ubrałam
się w czarne spodnie, białą bluzeczkę z krótkim rękawem i szary sweterek.
Niestety u nas w szkole można nosić tylko takie kolory. Po drodze do szkoły
słuchałam muzyki. Szłam ulicami nucąc ulubioną piosenkę. Piękna pogoda -
pomyślałam. Świeciło słońce i było dość ciepło. Tak idąc obserwowałam ludzi
dookoła. Naprawdę można wiele tak zboczyć. Dużo osób robi np; głupie miny, albo
kłóci się przez telefon. To śmiesznie wygląda.
W końcu stanęłam przed niewielkim beżowym budynkiem. Weszłam
do szkoły, nagle nadleciał do mnie ciemnowłosy chudzielec w zielonej
bejsbolówce. Wtuliła się we mnie mocno, prawie łamiąc mi żebra.
- Hej, Martyna.
- Siemka.
- Wiesz, że łamiesz mi żebra?
- No pewnie, właśnie tak ma być - Oderwała się ode mnie.
Patrzyła się na mnie brązowymi oczami, jej włosy opadały na ramiona. Ona jest
naprawdę ładna pomyślałam.
___________________________________________________________
Przepraszam, że podzieliłam ten rozdział na dwie części, ale byłby troszkę za długi.
Ponieważ tak dobrze nam idzie zmieniam trochę zasadę 8 komentarzy = rozdział .
I jeszcze jedno, teraz kolejne rozdziały będą pojawiać się możliwe iż w większych odstępach czasu.
nalnana
___________________________________________________________
Przepraszam, że podzieliłam ten rozdział na dwie części, ale byłby troszkę za długi.
Ponieważ tak dobrze nam idzie zmieniam trochę zasadę 8 komentarzy = rozdział .
I jeszcze jedno, teraz kolejne rozdziały będą pojawiać się możliwe iż w większych odstępach czasu.
nalnana
Hmm, interesujące opowiadanie, choć zdecydowanie za krótkie. Wiem, że podzieliłaś na dwa, ale mimo wszystko za krótkie...
OdpowiedzUsuńAle ogółem jest fajne i czekam na part 2 :)
mlwdragon.blogspot.com
Podoba mi się blog ;) Dodaję do obserwowanych i licze na rewanż ;>
OdpowiedzUsuńSuper opowiadanie ;]
o co chodzi w tym dialogu z panią Słowińską ? ;p
OdpowiedzUsuńO to, że to była ulubiona nauczycielka Gosi. Więc Gosia codziennie do niej chodziła :)
UsuńSzkoda, że taki krótki c; Zaczynam się wczytywać w treść, a tu bum... koniec ;_; Mimo tego całość jak najbardziej ciekawa, czekam na kolejnego posta ;>
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Zapraszam: http://konie-filmy-ksiazki.blogspot.com/
Świetne,czekam na więcej!:)
OdpowiedzUsuńŚwietne jest. Proponuje jednak dać jakiś szablon, który wprowadzi w nastrój.
OdpowiedzUsuńchristelowa-graficiarnia.blogspot.com
Tam masz szablony. :)
bardzo fajny rozdział :)
OdpowiedzUsuńwszystko fanie opisane.
jak chcesz to zamów sobie szablon na http://wyimaginowana-grafika.blogspot.com/
http://myworld-show.blogspot.com komzakom.
świetne, czekam na kolejne :) zapraszam do mnie, komentarz mile widziany www.simplyswag1.blogspot.com
OdpowiedzUsuń