ROZDZIAŁ III
Obudziły mnie rano wrzaski Mattiego, śpiewał czołówkę
jakiejś bajki. O Boże.... czy on zawsze musi się tak drzeć. Wbiegłam do salony,
gdzie mój braciszek szalał.
- Zamknij się! - Krzyknęłam na całe gardło.
- Sama się zamknij. - Odszczeknął się!
- Masz szczęście...zaraz, gdzie są rodzice.
- Gdzieś pojechali, kazali mi powiedzieć, że masz śniadanie
w kuchni. - Wskazał ręką w kierunku kuchni. Przypomniałam sobie, ze jestem
głodna i pobiegłam do kuchni. Na stole leżał talerz z kanapka, była z białym
serem....Blee...ale obrzydlistwo. Obok leżała kartka : Pojechaliśmy do sklepu, niedługo będziemy.
Odrób lekcje i bądź mila dla brata.Kochamy cię.
Mama i Tata
Poszłam do mojego pokoju, otworzyłam szafę, nie mogłam się
zdecydować. W końcu wybrałam niebieskie rurki, koronkowa bluzkę i szare
bolerko.No, trzeba zrobić lekcje... Jest niedziela, a ja
nie mam nic zrobione Wyjęłam z plecaka książki. Od czego zaczniemy? Może
chemia, nienawidzę jej, no ale cóż lekcje trzeba zrobić. Otworzyłam zeszyt i
zaczęłam czytać polecenie. Zadanie nie było trudne, więc uporałam się z nim
szybko. I tak skończyłam wszystko. Była jakaś 14, kiedy przyjechali rodzice.
Pomogłam mamie rozpakować zakupy i poszłam zadzwonić do Goski.
- Hej, trochę mi nudno może wpadniesz?
- Czekaj spytam mamy ( chwila przerwy) Ok, mogę. A będzie
jeszcze ktoś?
- Zamierzałam zadzwonić do Ali, ale nie wiem czy przyjdzie.
- Ok, to będę za...a właściwie za ile muszę być??
- Nie wiem jak najszybciej.
- To będę za godzinkę.
- NAJSZYBCIEJ!! - Wrzasnęłam do telefonu.
- Też cię kocham! - Po drugiej stronie było słychać
cmokniecie i się rozłączyła.
Zadzwoniłam do Ali tez się zgodziła. Ponieważ mieszkała
bardzo blisko mnie przyszła zaraz po naszej rozmowie.
- Hej! - Rzuciłam się
przyjaciółce na szyje.
- Siemka, śliczna bluzka
- Dziękuje - Spojrzałam się na Ale ,była ubrana w jasne
brązowe rurki i różowa bluzkę.
Zaprosiłam ją do pokoju, przyniosłam paczkę słonych
orzeszków i usiadłam na pufie obok Ali.
- Przyjdzie jeszcze Gosia. - Spojrzałam się koleżankę, jej
piwne oczy były wpatrzone w jakiś punkt w podłodze. Brązowa grzywka spadała na
oczy. Jej to naprawdę nie przeszkadzało? Ja bym tak nie mogła, nie lubię gdy
włosy wchodzą w oczy. Dopiero teraz się spostrzegłam że Ala miała dużo brązowego
w sobie, jeśli tak to można nazwać - oczy, włosy, spodnie, no i buty. Zaśmiałam
się w duchu. Dobrze jej było w brązowym.
- Tak, to fajnie. Co będziemy robić.
- Może pójdziemy do kina? - Zaproponowałam
- Czemu nie, mi pasuje - Dziewczyna uśmiechnęła się, znów na
nią popatrzyłam.
- Co? Coś nie tak - Spytała odpowiednim tonem i miną, zawsze
tak robiła.
- Nie, nic. - Zaśmiałam się, Ala spojrzała na mnie z miną,
której nie można do niczego porównać. Była
jej osobista i to właśnie w niej kochałam. Z rozmyśleń wyrwał mnie
dzwonek do drzwi, przyszła Gośka.
- Hejka - Doszła do mnie i dała mi buziaka w policzek.
- No witaj, miała być godzina, a tymczasem od naszej rozmowy
minęło półtorej.
- Oj, kto by to liczył - Powiedziała z irytacją.
- JA! - Wskazałam ręką na siebie.
- No nareszcie wyglądasz jak człowiek! - To był tzw.
komplement Gośki!
- Haha, dzięki, ty też niczego sobie. - Spojrzałam na
dziewczynę, dziś miała już kręcone włosy. Ubrała się w jasnozieloną sukienkę i brązowe sandałki.
Małgosia weszła do mojego pokoju, przywitała się z Alą i
usiadła na brzegu mego łóżka.
- No to co, idziemy do kina - Pytanie było głównie
skierowane do Małgosi, bo Alę już pytałam.
- No pewnie, ale na co?
Ustaliłyśmy i poszłyśmy. Kino znajdowało się blisko mnie
więc nie miałyśmy problemów z dostaniem się. Film był superowy, odprowadziłyśmy
z Alą, Małgosie do domu i rozeszłyśmy się. No i kolejny dzień uważam za udany.
Po powrocie do domu, oglądałam jeszcze jakiś serial z rodzicami i bratem, po
czym poszłam się położyć. Słuchając muzyki zasnęłam.
_____________________________________________________
I o to jest kolejny rozdział ;d
Dziękuje za wszystkie komentarze i oczywiście proszę o więcej ;)
Zasada ta sama 5 komentarzy = rozdział
nalnana
Całkiem ciekawe, choć było kilka literówek i powtórzeń :P
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę weny :) Tori
http://czarne-wisnie.blogspot.com/
Rozdział spoko <3
OdpowiedzUsuńCzekam na następny ...
Fajny rozdział !
OdpowiedzUsuńMam taką propozycję, że może w następnych rozdziałach było by coś o miłości,zauroczeniu itp. ale oczywiście to tylko propozycja
Czekam na kolejny rozdział ☺
Na pewno będzie coś o miłości, może jeszcze nie w następnym...:)
UsuńCiekawie ale staraj się zwracać uwagę na błędy stylistyczne typu : wbiegłam do salonY. I o ilę się orientuję to jest coś w rodzaju książki obyczajowej ? +wyłącz weryfikację obrazkową
OdpowiedzUsuńwww.topowiada.blogspot.com
Bardzo ciekawie piszesz, inspirujący styl i język pisania, aczkolwiek nie do końca mój klimat, mimo to nie mogę zaprzeczyć, że interesujący rozdział, jak i cała twórczość ;>
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Zapraszam: http://konie-filmy-ksiazki.blogspot.com/
Jejku pięknie piszesz.Masz swój własny styl i to się liczy <3 Czekam na kolejne rozdziały :3
OdpowiedzUsuńhttp://mietowyszejk.blogspot.com/